Dzień po dniu - próbuję przełożyć na język graficzny i zarejestrować w tej formie to, co wydaje się być dla mnie
najważniejsze. Z tak powstałych obrazów, buduję swego rodzaju osobisty autokalendarz przeżytych, bądź
wyobrażonych dni. Dzień po dniu, to także nazwa cyklu prac (głównie linorytów) nad którymi pracuję od kilku lat. (...)
Fotografia i jej wartości dokumentacyjne, a także obecne możliwości dalszej pracy nad obrazem fotograficznym,
leżały u podstaw decyzji wykorzystania właśnie tego medium w formowaniu obrazu graficznego.
Coraz częściej korzystam z pomocy fotografii i środków pośrednich jakie daje mi m.in. kserograf. Możliwość
łatwego kadrowania czy multiplikowania obrazu, pozwala na szybką ocenę i weryfikację wielu możliwości
kompozycyjnych, co w konsekwencji umożliwia podjęcie właściwej decyzji.
Sama fotografia jest dla mnie ważnym środkiem, formą pośredni a ułatwiającą pracę nad grafiką czy malarstwem.
Coraz częściej myślę jednak o podjęciu poszukiwań i eksperymentów wyłącznie w obrębie tego medium. (...)
Interesuje mnie zarówno mała fora kameralna (cykl linorytów Dotyk czasu), duże układy wieloczłonowe
(cykl linorytów Dni), a także malarstwo (cykl obrazów Dotyk czasu) będące próbą łączenia tego medium
z grafiką. Działając w ten sposób, mogę prowadzić wiele interesujących mnie eksperymentów i prób własnego
sposobu kodowania rzeczywistości w oparciu o autonomiczny system znaków i pojęć.
Łukasz Miłosz Cywicki
maj 2000 r.